Legendy

Trzy Panny z Goli

W pobliżu Niemczy leży niewielki zameczek, ale nader kształtną sztuką wzniesiony. Zwie się Golą.

Pan zamku wyruszył w pole, by na czele swej drużyny walczyć przeciwko napastnikowi, którego wojska, jak morze podczas przypływu, zalewają dziedzinę za dziedziną. W zamku zostały trzy jego córki, panny dorodne do niewieścich zajęć, szczególnie sposobne do wrzecion i krosna, do misternego haftu. Siedzą oto, pochylone nad igiełką przy oknach rodzinnego gniazda. Podśpiewują i często zerkają w daleką przestrzeń, czy nie wraca ojciec z radosną nowiną, że nieprzyjaciela zdołano już wypłoszyć.

Patrzą, patrzą i nagle zrywają się z okrzykiem przestrachu. Oczom ich ukazuje się oddział wojaków, co do którego ani przez chwilę nie można wątpić, że jest oddziałem nieprzyjacielskim. Zbiegają w popłochu po krętych schodach i kryją się w obszernych piwnicach zamkowych, pośród beczek z winem, miodem i piwem, pośród omszałych gąsiorów. Na krańcu piwnic znajduje się komora tajemna, mało kto wie o jej istnieniu. W niej szukają schronienia trzy panny z Goli. Zamczyste, kowane w żelazie drzwi, polecają wiernemu słudze zamkowemu zamknąć za sobą na trzy spusty. Tu już nie dostaną ich obcy wojacy. Sługa wraca do komnat zamkowych, a do wrót dobijają się nieproszeni goście. Rad nierad otwiera je szeroko, o sprzeciwie nie ma mowy.

1 2 > >>

wersja do druku